o Barbarze, należy spodziewać się świąt " po lodzie".Oj, chętnie zobaczyłabym je w bieli z leciutkim mrozem, księżycem odbitym w lodowych kryształkach. Wtedy świat staje się cukierkowy, jak z bajki, a to przekłada się na nastrój przy stole. Jakoś tak robi się tkliwie, łagodnie i chętniej sięgamy do pamięci. Oczywiście najfajniejsze to wspomnienia z dzieciństwa: mikołaj, prezenty, choinka z prawdziwymi świeczuszkami, orzechami, jabłkami i soplami z cukru....a przede wszystkim... gromada, eech było nas tak dużo, że aż ciasno.Piszę, a tu pcha się inny obrazek, jest nachalny jak diabli, no cóż, wspomę i to. Wigilijne popołudnie za oknem mgła, wilgoć, brudny topniejący śnieg. Mam 14 lat, rodzice szykują jakieś potrawy, które poniesiemy na wspólną kolację do babci., nastrój jest ponury jak świat za oknem i mnie łzy kapią bez sensu. Mikołaj przyniósł swoją szmacianą podobiznę,nie była brzydka ...tylko..... Wiedziałam, że w domu krucho z pieniędzmi ale czułam się upokorzona: JA, panienka i zabawka?!!Wybór prezentów to jednak poważna sprawa *)
A dla wigoru i przyciągnięcia śniegu :

4 komentarze:
o tak. mróz i śnieg. biel i skrzypienie pod podeszwami. płatki miękko i powoli spadające na świat. tak wtedy wszystko wydaje się spokojniejsze :)) w sumie chciałabym aby spadł śnieg.
marharetta
Przyciągnęłaś ten śnieg.:)Co prawda jeszcze nieśmiały ale barwę za oknem zmienił:):)Oj wiele mam świątecznych wspomnień:):)W tym roku , jak zawsze , pewnie znów będą wyjątkowe:)
Kamo-wspaniałych świąt:):):)!
Śnieg był i się zmył , ale to nic ;))) Wesołych Świąt Kamo ;))) No i cudownych prezentów ;)))
Prześlij komentarz