czas na modły..a dla mnie czas na obserwacje, 40 minut szybkiego marszu do pracy to kop energii na pozostałe godziny. Słońce już wschodzi ale dzisiaj święto księżyca ( komputer się starzeje ,pomyliły mu się daty i godziny, hi,hi). Na tle blado- niebieskiego nieba, wisi śliczny, okrąglutki nad górą, która była do niedawna wysypiskiem śmieci.
Niewolnica miłości, kurczowo ściska kurtkę chwiejącego się faceta. Ona ma wqurw wypisany na twarzy, on minę debila.
Mówi się, że człowiek to zwierzę stadne.Czy dlatego idą gęsiego chociaż alejka jest bardzo szeroka?
Widać, że śpieszą do pracy, do szkoły, na pociąg a jednak nikt nie ma odwagi zagarnąć przestrzeni dla siebie, żeby inni nie byli przeszkodą, nie zasłaniali, nie psuli powietrza...
3 komentarze:
Stadne ... baranie chyba ;)))) Na rzeź też idą jak potulne owieczki i tylko jak nikt nie słyszy i nie widzi to są odważni ... eh co ja się będę denerwować ;))) Ja tam wyszarpię swoją przestrzeń i już ;)
Zacznę od tego , że ostatnio zdałam sobie sprawę z ogromu błękitu na niebie . Nawet jak płyną po nim chmury :) Nie wiem czy to ważne , ale skoro mi się przypomniało to chyba tak hahahahahaha :):):) Może dlatego rzadko chadzam tam gdzie ludzie ... hmmm ja chyba w ogóle to jestem wilczycą broniąca swojego małego stada przed stadami innych :)W końcu stado stadu nierówne :)
jeny to co piszesz ociera się o metafizykę...
Prześlij komentarz